MISJA PIASKOWNICA

IMG_0664Społeczne interakcje pomiędzy zamieszkującymi w sezonie letnim w piaskownicy osobnikami (ściślej rzecz ujmując DZIEĆMI) zostają notorycznie zakłócane przez towarzyszące im mamy, babcie i inne spokrewnione mniej lub bardziej osóbki zatrwożone ich żywotem. To pierwsza i najważniejsza obserwacja jaka rzuca się w oczy, kiedy bacznie przyglądasz się zabawie dziecka.

NIE BAW SIĘ ZA DZIECKO

W piaskownicy widok zadziwiający – naliczyłam dziś więcej dorosłych niż dzieci. Dorośli świetnie się bawili! Budowali babki z piasku, przesypywali piasek przez sitko, a co najważniejsze notorycznie narzekali na brak możliwości spokojnej rozmowy. Dzieci w tym samym czasie (nie znajdując zbyt wiele wolnej przestrzeni w piaskownicy ani wolnej łopatki) dłubały w ziemi, każde przy swojej nodze, bo zostały już nauczone, aby:

-nie dotykać cudzej łopatki
-pilnować osobistego sitka
-uważać na piasek, żeby nie nasypał się do buta (naprawdę, to możliwe w piaskownicy!?)
-nie sypać piaskiem bo to „niekulturalnie” i może wpaść w oko
-znajdować się tylko w obrębie piaskownicy
-nie niszczyć cudzych budowli itd.

Aż bałam się reakcji na mojego Małego Intruza podchodzącego do każdego w zasięgu jej wzroku, dotykającego cudzych zabawek i do tego pozostawionego samego sobie. Bo uwaga, dopuściłam się  złamania niepisanego regulaminu – usiadłam na ławce oddalonej o metr od piaskownicy i cieszyłam się słońcem. Zachęcam wszystkich do tego by zaufać swojemu dziecku. Obserwować, ale pozostawiać przestrzeń na swobodną zabawę. Możemy zaprezentować kilka zabaw w piasku, aby dzieci poczuły się zainspirowane ale później pozostawmy dziecku swobodę w zabawie, nie ingerujmy, nie bawmy się za dziecko, nie poprawiajmy upierdliwie wyglądu babki z piasku jakby za chwilę miała trafić na wystawę do Luwru.

INTERWENIUJ W OSTATECZNOŚCI

Dzieci wiedzą lepiej! W piaskownicy uczą się pierwszych społecznych zachowań. Niektóre maluchy są odważniejsze, inne niezwykłą wagę przywiązują do słowa „moje” a jeszcze inne obdarowują swoimi zabawkami współtowarzyszy. Pozwólmy im na to! Pozwólmy na pierwszą próbę charakteru, na pierwszą walkę o przetrwanie. Nie interweniujmy przy pierwszej sprzeczce. Nie warto. Zaufajmy dziecku. Dajmy mu szansę pokazania własnego charakteru. Mam z tym ogromną trudność z uwagi na odbiór otoczenia. Czuję spojrzenia i słyszę komentarze dlaczego Hania wyjmuje z rąk chłopca autko. Dlaczego? Bo w wieku niecałych dwóch lat nie rozumie, że przedmiot ten ma właściciela. Uważa, że można pobawić się autem, podczas gdy chłopiec zdziwiony lub zasmucony znajduje sobie nowy obiekt zabaw. Po chwili sytuacja się odwraca. Czy komuś stała się krzywda? Nie – dzieci dokonały własnych wyborów i są szczęśliwe.

Nasza rola ma miejsce później, w domu, z książką musimy tłumaczyć dziecku, że w piaskownicy należy uważać na inne dzieci, liczyć się z ich uczuciami. Że nie należy wyrywać zabawek z rąk na siłę. Opowiadamy. Tłumaczymy. Uczymy.

W piaskownicy oddajmy dziecku pole do korzystania z wcześniej przekazanych mądrości. Oddajmy pole do zabawy. Niczym nieskrępowanej zabawy. Sami też kiedyś byliśmy dziećmi!

 FullSizeRender

  • http://mamuniowy-hotel.blogspot.com/ Agata – mama Donka

    z tymi butami to czad :)
    jeszcze nie spotkałam takich odjechanych rodziców – a szkoda :)

    pozdrawiam Agata – mama Donka
    http://www.donkowo.pl

  • Agnieszka Kowalska

    Ja swego czasu usłyszałam: „Pobrudziłeś nawet rzepy!” :http://www.mamatywna.pl/2014/11/pobrudzi-nawet-rzepy.html
    Mamatywna: Pobrudził nawet rzepy!
    czy pozwolić się dziecku brudzić? zabawa na placu zabaw, jak ochronić dzieci,