6 miesięcy

dsc_00106 miesięcy Twoich idealnie przespanych nocy i uśmiechu z dołeczkiem w lewym poliku.
6 miesięcy, które każą mi pytać samą siebie kiedy mija to życie? Każdy dzień jest jak film oglądany na podglądzie. W biegu, w pośpiechu, urobieni po pachy, czekający na wieczór, potem na piątek, znów niedziela, wtorek… elfy…basen…spacer.

6 miesięcy, które jeszcze pamiętam. Ale czy będę pamiętać za rok, za dwa, za pięć? Czy zapytana o twoją ulubioną zabawkę będę umiała powiedzieć, że to ten żółto-czerwony miś, który się obraca? Ulubiona piosenka to Woogie Boogie ale tylko tańczona z siostrą? Czy będę pamiętała jak wyglądałaś gdy o poranku nachylałam się na Twoim łóżeczkiem?

Nie. I to boli najbardziej. Nie zapamiętam tych szczegółów, którymi dziś oddycham, bo życie pogna do przodu dodając mnie zmarszczek a Tobie charakteru.
Tak samo jak dziś nie pamiętam już co czułam 13 stycznia 2014 kiedy to Hania kończyła 6 miesięcy.

W 6 miesięcy można zwiedzić świat.
Dziękuję, że zamiast zwiedzać świat – mogłam go dla Ciebie stworzyć.