5 powodów, dla których zdecydowaliśmy się na budowę domu

5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH ZDECYDOWALIŚMY SIĘ NA BUDOWĘ DOMU

*Zdjęcie stanowi wizualizację projektu indywidualnego stworzonego przez hokum architekci

Dom czy mieszkanie?

Będę brutalna pisząc to co zamierzam, ale odpowiedź na pytanie znajduje się nigdzie indziej niż w Twoim portfelu.  Zanim zdecydujesz się na którąkolwiek z opcji usiądź z kartką papieru i oszacuj swoją zdolność finansową. Tak, dobrze widzisz. Zanim przejdę do pisania o planach, marzeniach i zaletach budowy domu, zanim uniosę się tysiąc metrów nad ziemię i rozpłynę w wizji wymarzonego domu muszę być brutalna i muszę uświadomić Ci, że budowa domu to decyzja przede wszystkim finansowa. Bez pieniędzy nie kupisz działki, nie opłacisz architekta, nie wybudujesz domu a już na pewno go nie wykończysz. Prędzej dom wykończy Ciebie.

Ważne jest by urzeczywistniać własne marzenia, ale marzenia powinny być osadzone w rzeczywistości. Przynajmniej te z zakresu finansowego, który bezpośrednio wpływa na codzienne funkcjonowanie.

Jeśli Cię nie stać – nie buduj! Nie buduj i kropka. Wynajmij lub kup mieszkanie, poczekaj kilka lat. To, że dziś zrezygnujesz z budowy nie oznacza, że nie wrócisz do tematu za kilka lat.
My naszą decyzję odwlekaliśmy w czasie trzy lata. Za każdym razem rezygnowaliśmy z uwagi na niepewną sytuację finansową. Ważniejsza była dla mnie pewność jutra niż marzenie, które potencjalnie może sprawić że będę drżała o kolejny dzień.

Po tym przygnębiającym wstępie:) możemy już przejść do sedna. Do powodów, które potrafię bez zająknięcia wyartykułować. Powodów, które sprawiły, że dzień przed podpisaniem umowy na piękny apartament zrozumieliśmy, że to nie jest droga dla nas. Może więc moje argumenty, są również Twoimi argumentami i pomogą ci podjąć ostateczną decyzję? Kiedy szukałam odpowiedzi na pytanie czy startujemy z budową szukałam własnie takich wskazówek. Bliskich sercu a wcale nie technicznych. Sprawdźmy więc czy Tobie pomogą podjąć decyzję!

5 powodów, dla których zdecydowaliśmy się na budowę domu:

1. OGRÓD.

Argument koronny. Najważniejszy. Gdybym miała podać ten jeden powód powiedziałabym „ogród”. Ogród to wolność. To moje miejsce na ziemi. Te kilkaset metrów, które należy do mnie sprawia, że mogę więcej. Mogę zjeść śniadanie na tarasie. Mogę leżeć na trawie. Mogę pozwolić mojemu dziecku biegać boso. Mogę do rana obserwować niebo z leżaka. Mogę przygotowywać obiad wyglądając przez okno podczas gdy moje dzieci spędzają czas na dworze.

Ogród daje mi poczucie oddechu. W sezonie letnim w zasadzie żyjemy na dworze. Tam jemy, leżymy, czytamy, bawimy się, gościmy naszą rodzinę i przyjaciół. Drzwi i okna w domu są otwarte non stop. Świeże powietrze wypełnia więc każdy kąt domu.

2. PRZESTRZEŃ WSPÓLNA I PRZYSTAŃ WŁASNA

Już dziś jest nas czwórka. W perspektywie kilku lat jak to Pączki planujemy rozmnożyć się poprzez pączkowanie:) Dom, szczególnie ten skrojony na miarę, daje nam to co dla każdego najważniejsze. Piętrowy dom to komfort i jasność podziału stref.

Parter to serce domu. Kuchnia, jadalnia i salon z kominkiem, które tworzą jedną przestrzeń. Dziś planując to miejsce wiem, że co kilka lat będzie zmieniało swój wygląd, tak jak szybko będę rosły nasze dzieci. Pod wpływem pasji, zainteresowań będziemy je dopasowywać do naszej codzienności i trybu życia.
Piętro to oaza. Tam wstęp mają tylko najbliżsi. To tam każdy ma swoje miejsce, swój kąt, który urządza po swojemu.

3. SWOBODA

Kocham ludzi, ale świadomość niezależności cenię sobię ponad wszystko. Może dlatego nigdy nie braliśmy pod uwagę mieszkań w blokach, prędzej kamienice z grubymi ścianami i komfortem mieszania łyżeczką herbaty bez obaw, że obudzę sąsiadów.
Swoboda to również swoboda w zakresie późnych odwiedzin, hucznych urodzin i posiadówek do późna. Niestety, wiem coś o tym, mieszkałam przez kilka lat w bloku w centrum Warszawy, nie wszyscy sąsiedzi są liberalni. Co więcej, ja również nie zawsze byłam liberalna. Szczególnie w przededniu prezentacji ważnego projektu w pracy, który zbiegł się z oblewaniem zdanej sesji u sąsiadów.
W domu gramy według własnych zasad. Wstajemy kiedy chcemy a nie wtedy kiedy sąsiedzi (chyba, że prowadzą budowę na sąsiedniej działce:) i kładziemy się spać kiedy chcemy bez obaw, że nasza najlepsza impreza bez dzieci zakończy się wraz z migreną sąsiadki, której skończy się cierpliwość.

4. NAKŁAD PRACY

Tak, dobrze widzisz, nakład pracy jakiego wymaga dom jest dla nas zaletą. Koszenie trawnika, grabienie liści, odśnieżanie chodnika, bieżące prace nazwijmy to administracyjne są tym co stanowi dla nas formę relaksu. Bez tej formy aktywności dosłownie nie potrafię znaleźć sobie miejsca w domu i cierpię z powodu nudy. Zima mnie wykańcza (wtedy najmniej korzystamy z ogrodu). Wiosna, lato i jesień to eksplozja mojego ADHD. Budowa domku z palet, stołu z palet, uprawa warzyw i owoców. Koszenie. Grabienie. Walka ze ślimakami. Rąbanie drzewa. To coś czego potrzeba nam do zdrowego funkcjonowania. Tej radości z pracy, która zawsze ma za cel poprawę jakości naszego życia.

5. KOSZTY UTRZYMANIA

Ten punkt jest sporny i dyskusyjny. Podczas wielu naszych dyskusji był jednak tym, który nie tyle przekonywał nas do posiadania własnego domu, ile podtrzymywał na duchu. Okazuje się bowiem, że koszty utrzymania domu, który swoim metrażem jest zazwyczaj dwukrotnie większy niż mieszkanie, wcale nie jest dwukrotnie wyższy. Co pocieszające, zazwyczaj jest bardzo porównywalny (choć dysponujemy znacząco większym metrażem). W przypadku posiadania własnego domu największy wydatek stanowią ogrzewanie, woda i prąd.

Znasz już przyczynę naszej decyzji o budowie. Planuję rozwinąć temat o kolejne wpisy z zakresu budowy, wyboru działki, wyboru projektu, aranżacji domu i ogrodu. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta seria wpisów.