W PARYŻU DZIECI NIE GRYMASZĄ

1CO KRAJ TO OBYCZAJ

Gdybym miała odwagę, cztery życia w zapasie i mogła spakować całą rodzinę do walizki pojechałabym w podróż dookoła świata. Ale taką podróż, która trwa latami. Wybrałabym kilka destynacji, zwiedzanie których zajęłoby mi kilka lat, bo poznać kraj oznacza dla mnie poznać jego zwyczaje, poczuć kulturę i zrozumieć jakie decyzje kształtują ludzi, których spotykam na swojej drodze.

W PARYŻU DZIECI NIE GRYMASZĄ

Skoro już mogłabym spełnić trzy wymienione na początku tekstu warunki pierwszym moim celem byłaby Francja. Dlaczego? Bo „W Paryżu dzieci nie grymaszą”. Paryż ma pewnie wiele innych zalet, które każdy potrafi wymienić ciurkiem, ale to ten argument przyciąga mnie jak magnez. Chcę to zobaczyć! Chcę poznać filozofię, która jest mi tak bliska, że zastanawiam się dlaczego nie mam jeszcze francuskiego paszportu. Lektura Pameli Druckerman tylko utwierdziła mnie w zasłyszanych w życiu tezach tyczących się francuskiego stylu wychowywania dziecka.

Autorka, matka trojki dzieci napisała książkę tak łatwą i przyjemną w odbiorze, że aż trudno sobie wyobrazić, że z tak lekkiej lektury może płynąć tyle mądrości. Książkę, która pokazuje, że można być i mieć (być szczęśliwym, spełnionym rodzicem i mieć czas dla siebie i własnych potrzeb)! Amerykanka po przeprowadzce do Paryża utkała z własnych dziennikarskich dociekań książkę reportersko – poradnikową o dobrej relacji z dzieckiem, którą można z powodzeniem dojrzeć w codziennym życiu Francuzów. Nie o lukrze w niej mowa, nie o byciu rodzicem helikopterem, ale o byciu rodzicem, który wychowuje – czyli potrafi zmierzyć się z frustracją własnego dziecka – co świadczy dobitnie o jego własnej dorosłości.

FRANCUSKA FILOZOFIA BRAKU FILOZOFII

Czytając książkę i przytakując jej w duchu co kilka zdań zastanawiałam się nad tym jaką filozofię tak naprawdę „wyznaję” jako rodzic. I zrozumiałam dobitnie, że żadną! Bo filozofii wychowywania nie powinno się określać definicyjnie. Dlatego tak bliska sercu jest mi treść przekazana przez Autorkę. We Francji ludzie są szczęśliwi bo nie czytają poradników, szanują siebie i własne pociechy, kochają jedzenie i cenią sobie spokój. Kiedy więc ww. życiowych sloganów nie zakłóca im ciągła presja otoczenia, sąsiad nie sugeruje im, że dziecko nic w życiu nie osiągnie bo dziś zamiast być wożonym na zajęcia uruchamiające połączenia wybranych neuronów zwyczajnie bąbluje, można żyć i cieszyć się życiem. A wychowywanie na tym przecież polega – na życiu z drugim człowiekiem, byciu dla niego wzorem, przyjacielem i pierwszą osobą, która czasem mu czegoś odmówi.

RODZICIELSTWO TO NIE PRACA DOMOWA DO ODROBIENIA

Z książki wyniosłam wiele i uzupełniłam swoją bazę cytatów o kilka, które jeszcze nie raz przeczytacie na blogu.  Ale cytaty te nie mają charakteru poradnikowego, to raczej hasła motywacyjne – a motywują do niczego innego jak do normalnego życia. Francuski nie traktują ciąży i macierzyństwa jak lotu w kosmos, który należy poprzedzić kilkuletnim kursem przygotowującym do zawodu Matka. Nie odhaczają kolejnych etapów rozwoju dziecka w kalendarzu jakby właśnie realizowały projekt u wymagającego kontrahenta. One cieszą się z macierzyństwa i nie wymagają od siebie nic poza tym co najważniejsze. Towarzyszą dziecku, wspierają je, stymulują i od początku traktują jak myślącą istotę, od której można wymagać i z którą można iść przez życie nie będąc wciąż niewyspanym, zmartwionym i z wiecznym wyrzutem sumienia siedzącym na ramieniu.

RODZIC TEŻ CZŁOWIEK

Rodzic potrzebuje własnej przestrzeni i poszanowania własnych potrzeb. Tak, posiadanie dziecka nie pozbawia Cię chęci przeczytania dobrej książki, napicia się wina albo wizyty w klubie. Bycie rodzicem oznacza przede wszystkim zapoznanie dziecka ze swoją osobą, uwrażliwienie go na Twoje potrzeby i nauczenie samodzielności (odpowiedniej dla wieku, ale jednak samodzielności). Tylko dziecko świadome potrzeb drugiej osoby wyrośnie na dorosłego świadomego potrzeb innych ludzi (w tym rodzica).

To tylko kilka haseł i przemyśleń, które mam w głowie po lekturze książki dotyczącej francuskiego rodzicielstwa. Na deser trzy cytaty i link do książki.

DSC03138

 

CYTATY

Jeśli rodzice nie potrafią znieść myśli o tym, że dziecko ich nie cierpi, będą unikać frustrowania go. Wtedy dziecko zostanie podporządkowane własnej tyranii, będzie musiało się zmagać ze swoją chciwością i potrzebami. Jeśli rodzice nie umieją go powstrzymać, samo musi nauczyć się powstrzymywać – lub też nie – a to dla niego znacznie bardziej frustrujące„.

Idealny cadre polega na tym, że rodzice są bardzo stanowczy w określonych kwestiach, a w pozostałych – bardzo pobłażliwi. Cadre daje poczucie pewności. Wierzysz w swoje dziecko, a ono to wyczuwa„.

Związek jest najważniejszy. To jedyna rzecz, jaką w życiu wybierasz„.

To jeszcze jeden sposób, w jaki francuscy rodzice uczą dzieci czekania – sami są dla nich przykładem. Dziewczynki dorastające w domach, w których matki nie jedzą muffinek, z pewnością wyrosną na kobiety niejedzące muffinek„.

Wyszły mi cztery cytaty – wybaczcie.

A oto link i już daję Wam spokój – lepiej poświęćcie czas lekturze!

http://www.empik.com/w-paryzu-dzieci-nie-grymasza-druckerman pamela,p1063660277,ksiazka-p

(na allegro można czasem trafić jeszcze taniej).