MOJE SPOSOBY NA LETNIE ORZEŹWIENIE

IMG_3382Uwielbiam lato. Dla mnie mogłoby trwać cały rok. Kiedy byłam młoda i piękna a wokół mnie, jak po orbicie, nie biegało jeszcze moje dziecię,  uwielbiałam wylegiwać się na słońcu jak dorodna jaszczurka. Upodobania pozostały niezmienne, podczas gdy rzeczywistość pozostawiła mnie z wymarzoną upalną pogodą wzbogaconą o doznania rodem z filmu akcji – skakanie na piłce po całym ogrodzie, czołganie pod trampoliną lub tańce wygibańce.

Skoro więc nie mogę kontemplować letniej aury w pozycji horyzontalnej (z delikatną muzyką w tle) postanowiłam umilić sobie życie w inny sposób.

Trafiam we własny gust smakowy, pobudzam kubki smakowe mojej Hanuszki, nie używam w tym celu ani grama cukru i schładzam swój organizm w upalne dnia korzystając z bogactwa smaków jakie oferuje nam lato!

To jak, masz ochotę na letnie orzeźwienie? Przed Wami 4 propozycje nie do odrzucenia. Wszystkie proste w przygotowaniu i pyszne w smakowaniu. Łapcie moje pierwsze filmiki poklatkowe.

1.OWOCOWE KOSTKI LODU

Zaraziłam się magią owocowych kostek lodu. Chłodzą, orzeźwiają i wyglądają! Można do nich dodać cytrynę, pomarańczę, porzeczki, maliny. Ogranicza nas tylko wyobraźnia. Zresztą sami zobaczcie:

2. SORBET ARBUZOWY

Są owoce, na które czeka się cały rok. Nawet w dzisiejszych czasach są smaki, które  może nam podarować tylko lato! Mam swoje trzy ukochane: czereśnie, arbuz i śliwka. Arbuz to w 90% woda, dlatego czuję się bezkarna zjadając kilo „wody” dla ochłody! Jeśli podobnie jak ja kochacie arbuzy w upalne dni polecam sorbet.

 

3. LODY, LODY, DLA OCHŁODY

Nie byłoby lata bez lodów. Śmietankowych, owocowych, czekoladowych. Lody muszę mieć zawsze w zapasie! Ale co zrobić kiedy zapasy się nam skończyły a do sklepu nie chce się jechać, bo „za gorąco”? Domowe lody na patyku wprowadzą w letni nastrój i przyniosą ochłodzenie. A jeśli dodam, że są proste w wykonaniu, bo zaledwie dwuskładnikowe to wszyscy rzucicie się do kuchni celem przygotowania własnej przekąski.

 

4. LEMONIADA

Nie mogło jej zabraknąć. Królowa upałów, ukojenie dla rozpalonych zmysłów. Łączy w sobie to co najlepsze dla zdrowia a w dodatku obłędnie smakuje. Dzieci ją uwielbiają, szczególnie kiedy jest ciekawie podana i przeładowana owocami, które można wyjadać palcami.
Moja propozycja słodzona jest łyżką miodu ( 1 łyżka na cały słoik lemoniady, który później dodatkowo rozcieńczam zgodnie z upodobaniami, ale przyznam, że bez miodu można się spokojnie obejść – jest jeszcze bardziej orzeźwiająco). Najważniejsze przy lemoniadzie? Należy pamiętać o porządnym gnieceniu/rolowaniu owoca przed wyciśnięciem z niego soku- gwarantuję Wam, że uzyskacie dzięki temu dwa razy więcej soku!

Żadna z 4 powyższych propozycji nie zamiera cukru.

Dlaczego?
1. Bo owoce są słodkie same w sobie
2. Hania spożywa bardzo małe ilości kryształkowych słodkości (znikome)
3. Cukier zabija smak, tłumi go, a ja lubię kiedy smak poszczególnych produktów jest intensywny i niezmieniony

Smacznego Kochani!
A jeśli jeszcze się nie schłodziliście, polecam kąpiel w basenie lub zabawy ze szlauchem.
TO JUŻ LATO!

IMG_3367 IMG_3380 IMG_3397 IMG_3449 IMG_3487 IMG_3491 IMG_3525 IMG_3581 IMG_3602 IMG_3610 IMG_3664 IMG_3683 IMG_3695 IMG_3713 IMG_3720