PIERWSZA MUZYKA

hania w słuchawkach

 

fot. Łukasz Kowalski

Gdybyś miał wybrać kilka zespołów i twórców, których Twoje dziecko pozna w pierwszych dniach swojego życia na kogo byś postawił? Wiesz, że kiedy przed Tobą jawi się mały człowiek, który jeszcze nigdy nie słyszał muzyki czujesz dużą odpowiedzialność?

Jak opowiedzieć mu historię muzyki, jak zarazić radością z jej słuchania? Przez pierwszy miesiąc codziennie słuchaliśmy 1,5 godzinne koncerty. To był czas wspominania muzyki, która nas samych kształtowała. To były zespoły naszego dzieciństwa, pierwszych imprez i wakacyjnych wojaży. Każde półtorej godziny muzyki to była podróż w nas samych. Historia opowiedziana po raz pierwszy naszemu dziecku. To była też nauka spędzania czasu nieskoncentrowana na zmianie pieluszki, sprawdzaniu czy już nie należałoby jej zmienić albo na szykowaniu przewijaka.

Kiedy dziś patrzę na to kogo wybraliśmy nie widzę w tym nic zaskakującego. Nie ma na niej przypadkowych zespołów, jednosezonowych miłostek. To baza, na której można budować dalej własne upodobania muzyczne:

Madonna, Red Hot, Depeche Mode, Amy Winehouse, Led Zeppelin, Metallica, The Beatles, Dawid Podsiadło, Michael Buble, Michael Jackson, Abba, Kings of Leon, Beyonce, Avril Lavigne, Myslovitz, Sting, U2, Katie Melua.

Dziecko rodzi się z nieopisaną potrzebą muzyki. Słucha, mruczy, tańczy, intuicyjnie naciska na klawisze. Nawet teraz nie mogę odmówić sobie włączenia kilku utworów. Biorę pączka, kawę, włączam nuty i patrzę na tańczącą Hankę.