LIST „W BUTELCE”

0Czułaś kiedyś smutek, że Twoje dziecko nie pozna Twoich uczuć z teraz? Z dziś? Uczuć, które masz jako młody rodzić. Rodzic mający dwadzieścia-kilka, trzydzieści lat. Boję się, że za kilkanaście lat nie będę umiała odnaleźć słów adekwatnych by opisać kim byłam, co czułam, jak myślałam. Będę bogatsza o lata doświadczeń, ale tym samym uboższa o minioną młodość.

Myślę o tym codziennie. Był to główny powód, by założyć bloga. Dla Was i dla Niej. Blog to pamiątka i prezent dla dziecka. Nawet jeśli za kilka lat zmienię zdanie w wielu kwestiach, dojrzeję, zrozumiem własne słabości to nie chcę zapomnieć, że taka właśnie byłam. Taka jestem dziś. Tak myślę. Tak kocham. Taka rzeczywistość mnie kształtuje.

LIST Z PRZESZŁOŚCI. 

Stąd zrodził się też pomysł listu do dziecka. Listu napisanego dziś. Bez klawisza backspace.
Z pełną odpowiedzialnością za każde uformowane słowo. Zamkniętego w kopercie. Zaadresowanego. Takiego, który dostarczy listonosz. Nie będziesz mogła przez lata w niego zaingerować. Z czasem zapomnisz co dokładnie w nim napisałaś. Z datą stempla pocztowego, który zamknie w swoim tuszu teraźniejszość. Ty schowasz go w skrzynce z pamiątkami i podarujesz dziecku kiedy będzie już dorosłe. Taki list w butelce. Kto z nas nie chciał kiedyś wyłowić go nad morzem?

Ile razy marzyłaś by poznać wybory własnych rodziców? Ich samych z chwil gdy byłaś jeszcze dzieckiem? Ale nie opowiedziane lakonicznie teraz i tu, ale takie wyjęte z wehikułu czasu. Realne. Jeśli choć raz – to nie wahaj się. Chwyć za pióro i napisz list do swojego dziecka.


Tak powstał pomysł na wydarzenie, które znajdziecie na Facebooku (https://www.facebook.com/events/845923098812630/?ref=3&ref_newsfeed_story_type=regular) i z niego zakiełkował kolejny.

My wiemy, że listy pisane mają magię, ale czy wiedzą o nich nasze dzieci? Moja Hania jest jeszcze za mała, by to zrozumieć. Jeśli zaś Twoje dziecko zaczyna już pisać i czytać to czas by pokazać mu piękno pisania, adresowania, wysyłania a potem czekania na odpowiedź. To takie proste, a tak bardzo odległe dla nowej Generacji.

PODZIEL SIĘ SŁOWEM Z INNYMI. ZAADRESUJ I WYŚLIJ.

Na pewno masz kogoś znajomego, kto posiada dziecko. Napiszcie wspólnie list. Może być kolorowy, może być czarno-biały. Możecie do niego coś włożyć. Dodać od siebie. Zapach. Czterolistną kończynę. Rysunek. Albo zapakować list w paczkę. Dorzucić konwencjonalny drobiazg. Sprężynkę, która schodzi sama po schodach i stanowiła ukochaną zabawkę naszego dzieciństwa. ADRESUJESZ. NAKLEJASZ ZNACZEK. WRZUCASZ DO CZERWONEJ SKRZYNKI NA LISTY…[UWAGA MOŻE POJAWIĆ SIĘ SETKA PYTAŃ CZYM JEST OWA SKRZYNKA:)]
Pomyśl jak zareaguje dziecko, kiedy listonosz zostawi przesyłkę dla niego!
Poczuje się wyjątkowe. Otrzyma list.
Napisany dla niego. Tylko dla niego.
Radość zmiesza się z uczuciem dorosłości, bo przecież dotychczas tylko rodzice dostawali listy. Zazwyczaj z banku albo z innym cholerstwem.
A teraz ono też otwiera kopertę. Czyta. Cieszy się. Odkłada do pudełka ze skarbami.

Wydarzenie zachęca i mobilizuje.
Dołączysz?
Napiszesz?
Podzielisz się z innymi?

Jeśli nie masz do kogo napisać, albo nie masz pewności, czy ktoś sprawi taką radość Twojemu dziecku podziel się z najbliższymi tym pomysłem, albo zostaw adres na stronie wydarzenia. Nie pozostanie bez odpowiedzi!


3 245a 6b 7a 8a 9 10 11 12a 13 14 15