MARZENIA MATKI. TAK, DZIŚ BĘDZIE O MNIE.

ja2

Matką stajesz się na zawsze. Jest to autentyczna przemiana, której nie warto podważać. Ale bycie matką to tylko jedna z Twoich ról. Pamiętaj, że wciąż jesteś kobietą, która musi mieć świadomość własnych oczekiwań. Musisz umieć mieć plany, które nie są związane z dzieckiem (choć niewątpliwie powinny je uwzględniać). Swoje marzenia i cele. Musisz mieć odwagę podjąć decyzje, również te zawodowe.

Ja mam swoje cele. Posiadam je i pielęgnuję jak umiem najlepiej. Spisuję w zeszycie, żeby nie uciekły pomiędzy pomidorówką i ładowaniem pralki. Pomiędzy obawą o wybór przedszkola (o zgrozo!) i zakupami na rodzinny obiad. Jestem z nich dumna, bo określają mnie jako człowieka. Mam swój kawałek tortu. Mam swoją przestrzeń, której strzegę, którą cenię i pragnę rozwijać.

Do rzeczy. Piszę ten post, żebyśmy mogły lepiej się poznać. Żebyście mogły zrozumieć choć trochę kim jestem i skąd biorą się moje wybory.

ROZWÓJ ZAWODOWY

Pragnę rozwijać się zawodowo, ale nie tak jak rozwijałam się przed urodzeniem dziecka. Korporacje wciągające w swój wir, wysysające czas i duszę a dające w zamian tylko pieniądze nie są już dla mnie ciekawe. Przerobiłam ten stan rzeczy, doceniam zdobyte doświadczenie, ale wiem, że szukam czegoś innego. Oczekuję od życia emocji. Emocji połączonych z prawdziwą satysfakcją z wykonywanej pracy. Marzę o pracy w Fundacji. O nielimitowanym czasie pracy. O pracy, której efekt końcowy widać gołym okiem. O decyzjach, które wpływają na czyjeś życie. Jedne fundacje walczą o pieniądze na leczenie chorych dzieci, inne tworzą wydarzenia istotne dla rozwoju danego regionu, dają dostęp do sztuki. Wszystkie łączy jedno – służą dawaniu. A dawania uczę się z każdym dniem, w którym mam szczeście wychowywać moją córkę. Daję z siebie wiele, więcej, coraz więcej. Dawanie nie wyczerpuje, ono się mnoży. Sprawia coraz więcej radości. I tę radość dawania chcę w swoim życiu pielęgnować.

ROZWÓJ OSOBISTY

Mentoring. Mentoring to nowoczesne słowo, ale robi ostatnio zawrotną karierę. I słusznie! Dojrzałam do stwierdzenia, że najwięcej możemy nauczyć się od ludzi w naturalnych kontaktach, rozmowie i podczas współpracy. Najważniejsze to obrać wspólnie cel i dążyć do niego. Wbiegać pod góry, które z pozoru wydają się nie do zdobycia. Jeśli znasz kogoś, kto Ci imponuje, kto własnym doświadczeniem mógłby wpłynąć na Ciebie i Twój rozwój nie zmarnuj takiej okazji. Poproś o spotkanie, o radę. Ucz się i czerp ze spotkań jak najwięcej. Ja właśnie to robię. Czerpię garściami z doświadczenia innych. Wiedza dostępna na profesjonalnych szkoleniach kosztuje krocie i nie zawsze wyczerpuje moje wątpliwości. Ale spotkanie, przy kawie, herbacie czy winie skoncentrowane na obszarach, w których pragnę się doskonalić jest w zasięgu moich możliwości. Warto więc nauczyć się prosić o pomoc. O radę. Hasło z dzieciństwa „nie ma głupich pytań” zdaje się mieć zastosowanie właśnie na obecnym etapie mojego życia.

PODRÓŻE

„Ile znasz języków, tyle razy jesteś człowiekiem”. Nie mam predyspozycji lingwistycznych. Wtłoczyłam do głowy język angielski, doszlifowałam go milionem godzin ciężkiej i żmudnej nauki. Znam niemiecki w stopniu podstawowym. Więcej nie podołam:) Ale chcę być człowiekiem tyle razy ile to możliwe. Język to ludzie i to ich chcę spotykać. Podróżować, odkrywać nowe, nieznane sposoby komunikacji. Uczyć się różnic kulturowych. Czym więcej podróżuję, tym lepiej potrafię zdefiniować własną tożsamość.

AKTORSTWO

Nie zostanę już sławną aktorką, nie rozpocznę studiów na Wydziale Aktorskim, ale nie chcę porzucać pasji, która kiedyś mnie wyróżniała. Uczyła, rozwijała i uwrażliwiała. Co więcej, chcę ją wykorzystać w ramach blogowej działalności. Już niebawem mam nadzieję rozpocząć na łamach bloga cykl ściśle związany z aktorską pasją, który mam nadzieję się Wam spodoba. Potrzebuję tylko kilku tygodni przygotowań. Stay tuned!


To, że w żadnym z opisanych haseł nie pojawia się odwołanie do Hani to dowód na efekt pracy jaką wykonałam. Uczę się życia, w którym Hania mi towarzyszy. Nie jest przeszkodą – tylko inspiracją. Nie ogranicza – lecz definiuje granice. Żaden z opisanych punktów nie istniałby gdyby nie ona. Ona nadała im wspólny mianownik. Chcę pracować, rozwijać się i kształcić aby dawać dobry przykład mojemu dziecku, budować swoją osobę i obcować z ludźmi. I chcę to robić według własnych marzeń. Bo nadal je posiadam.

A Wy jakie macie marzenia?